piątek, 4 stycznia 2013

Karnawałowo cz. II

Hej!
Nie wymyśliłam żadnego tytułu, bo do znudzenia są tytuły "makijaż", "malowanie", itp., itd. :P A ten post ma być właśnie kolejnym zdjeciowo makijażowym, po tej krótkiej przerwie. Ale już od razu zapowiem, że chodzi mi po głowie wpis muzyczny, więc wszystkie zmysły zostaną usatysfakcjonowane, no może prócz węchu i smaku, ale nad tym sami musicie w domu popracować :).

Zapraszam zatem do zdjęć. Dzisiejsze propozycje raczej w mocniejszym stylu.


Granatowe smokey 



 
















Dodałam odrobinę brokatu, ale mam beznadziejny, tandetnie błyszczący, odpustowy i gruby brokat.. bleee. Muszę dorwać coś bardziej subtelnego :)




















"Kocie oko"




















Kolejny z cyklu makijaż "zwierzęcy" - czyli tzw. "jaskółka" lub "rybka"




















I już ostatni na dziś, takie fioletowe "coś" 




















W sumie podobny do "jaskółki"... No nic, trzeba pomyśleć nad czymś oryginalniejszym :P. Ale muszę się przyznać, że jakoś ostatnio upodobałam sobie wszelakie fiolety i różowości, czyżby niespełnione marzenia z dzieciństwa o różowych sukienkach... :D?  Aha, te zdjęcia były robione w takim głupim świetle, bo już się powoli ściemniało i temu kolor taki tępy wyszedł, w sumie nic się nie różniący. A naprawdę było o wiele bardziej kontrastowo i ładnie :(.

Pozdrawiam i miłego weekendu już życzę. Sama mam niestety szkołę, więc weekend, jak nie weekend. Choć u mnie to raczej święto, jak z domu wyruszam, więc się cieszę :D

A.


3 komentarze:

  1. Nooo... kocie oko bomba ale rybka jest the best :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki, dzięki za przemiłe słowa :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze, ale proszę o rzetelną i konstruktywną krytykę, a także nie obrażanie mnie i innych komentujących :)